| fotoblog | mail
2008 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty | 02.04.2006 :: 23:19 Dzisiaj po dośc krótkiej acz owocnej rozkmince z mym sekundującym mędrcem Anią S doszłam do wniosku oraz odkryłam sens pojęcia "to COŚ" oraz frazy "mieć w sobie to COŚ". Efektem owej owocnej rozkinki była żałośc dla ludzi którym brakuje "tego CZEGOŚ" lub też to ich "COŚ" jest puste miałkie i powierzchowne o czym oczywiście zdecydowałyśmy we dwie jako dwóch mędrców, nie jest to zatem nic wiążacego chyba że ktoś wyznaje naszą zasadę "Ja & Ania = Mózg&Mózg" Miarką "tego CZEGOŚ" może być fakt że idąc ulicą nie czujemy sie słabi i gorsi, że rozmawiając z inteligentną osoba która co i rusz próbuje zagiąc nasz skromny intelekt tytułami filmów książek, frazami z wierszy i wrażeniami z wystaw czujemy sie pewni swojej wartości oraz pozycji zajmowanej w towarzystwie, społeczeństwie, grupie blablabla. Słowem jesteśmy sobą i nie musimy udawać nikogo lepszego bo owe mityczne "COŚ" jest jak blask i i tak będziemy boscy. Wielce ciekawą rzeczą jest w analizie swojego umysłu i chierarchii odnalezienie "tego CZEGOŚ" bo każdy ma to inne ale u każdego działa tak samo. Ja nie zdradzę "COSIÓW" żadnego z mędrców bo jest to sprawa indywidualna i intymna. Ale myslę (podbnie jak drugi z mędrców) że może to być rzecz wielce prozaiczna. Obie natomiast bolejemy nad jednostkami (mam nadzieje że to tylko jednostki) dla których "owe mityczne COŚ" jest koszulką lacoste, i ipodem. Zatem samo nasuwa się pytanie: ile jest odmian snobizmu? tego nie wie nikt natomiast można to ując w prosty sposób x(ilośc odmian snobizmu)+snobizm "COSIOWY" ponieważ z chwilką odkrycia staje sie to fetyszem, fetysz zamienia sie w uwielbienie a uwielbienie w snobizm, ot i tyle. Komentuj (1) |