| fotoblog | mail
2008 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty | 13.03.2007 :: 17:27 a ja miałam dzisiaj tak że do nikogo nie dało sie dodzwonić i nie było zasięgu w domu jakby sie zaprzysięgły wszystkie złe moce żeby mnie zostawić w samotności i jeszcze słuchałam wybitnie nie na miejscu piosenki która wprawia mnie w nastrój pt. czemu cośtam i poszłam na spacer i dzwoniłam i dodzwoniłam sie tam gdzie chciałam a potem wróciłam i dostałam pocztówke i nie było w niej nic smutnego tylko zawsze jak dostaje pocztówki to widze te pocztówke od ojca z wysp kanaryjskich "kiedyś tam pojedziemy" i wybucham płaczem. I oczywiście tak było też dzisiaj i jeszcze na stole leżą wingorona od których zawsze chce mi sie płakać. Komentuj (1) |